Po co tyle trudu

czyli jak szybko sprzedać auto

Po co tyle trudu

Drogi potencjalny Kliencie,
Przeczytaj i zastanow się po co Ci to wszystko?

Lepiej zadzwoń do nas!!! 500-844-411


Aby zwiększyć swoje szanse na sprzedaż używanego auta, warto popracować nad jego wyglądem. Podpowiadamy, jak to zrobić samodzielnie. Bardzo wiele zależy oczywiście od stanu samochodu. Wiadomym jest, że efektu lśniącego, perfekcyjnego nadwozia nie uzyska się na starym, mocno zniszczonym lakierze. Pełen wycieków silnik, bez pomocy mechanika, nie zmieni się bez wysiłku w wyglądający na zupełnie sprawny. Niemniej jednak, w przypadku w sprawnego, tyle przybrudzonego i zaniedbanego auta sprawa może być znacznie łatwiejsza.

Po pierwsze - nadwozie



Każdy lakier samochodowy ma to do siebie, że z biegiem czasu traci swój połysk i zmienia barwę. Brak garażu, zmienna pogoda, zapiaszczone szczotki na myjni automatycznej i nieodpowiednie kosmetyki, lub ich brak, to tylko niektóre zagrożenia czyhające na nowe nadwozie. Efekt niestety jest taki, że po 3-4 latach intensywnej jazdy, nawet po dokładnym umyciu, samochód nie wygląda już tak efektownie, jak zaraz po opuszczeniu salonu. Matową powierzchnię można łatwo jednak samodzielnie naprawić.



Naprawa ubytków lakieru - sprawdź, co jesteś w stanie samodzielnie zrobić.





W przypadku młodszych samochodów zazwyczaj wystarczy tylko zwykła pasta lekkościerna lub mleczko. Przed polerowaniem auto trzeba dokładnie umyć i odtłuścić, najlepiej letnią wodą przy pomocy dobrego szamponu. Aby nie zarysować nadwozia, najpierw należy spłukać kurz i piasek za pomocą myjki wysokociśnieniowej albo węża ogrodowego. Dopiero potem można zabrać się za bardziej oporne zabrudzenia. Najlepiej wyczyścić je szczotką wykonaną z miękkiego, naturalnego włosia.
Umytą karoserię dokładnie spłukujemy aby następnie ściągnąć z niej wodę za pomocą gumowej wycieraczki. Przed polerowaniem, lakier należy jednak jeszcze dokładnie wytrzeć, najlepiej skórzaną irchą.


Tak przygotowane nadwozie można zacząć nabłyszczać. Warstwą pasty lub mleczka nacieramy lakier za pomocą miękkiej szmatki. Znakomicie nadaje się do tego także flanelowa pielucha, którą za kilka złotych można kupić w sklepach z artykułami dla dzieci i niemowląt. Sposób nabłyszczania zależy od rodzaju środka. Mleczko zazwyczaj od razu polerujemy, aż do uzyskania połysku. Z kolei pastę nanosimy na nadwozie, ale polerujemy je dopiero po chwili, usuwając powstałą z pasty warstwę.
Nabłyszczając karoserię należy uważać aby nie zabrudzić mleczkiem czarnych, gumowych i plastikowych elementów.
Koszt zabiegu:

  • 10-15 zł - pasta
  • 5-7 zł - pielucha
  • 15-20 zł - dobrej klasy szampon z woskiem
  • 20-25 zł - szczotka z naturalnego włosia
  • 25-30 zł - skórzana ircha

Polerka u profesjonalnego lakiernika



Jeżeli domowym sposobem lakieru nie uda się nabłyszczyć, o pomoc należy poprosić lakiernika. Ten przy pomocy profesjonalnej pasty polerskiej i szlifierki ze specjalną, miękką końcówką zetrze z niego matową warstwę.
Taki zabieg kosztuje ok. 150-300 zł





Jak poprawić czarne plastiki?



Stosunkowo łatwym zadaniem i dającym znakomity efekt jest konserwacja czarnych, gumowych i plastikowych elementów nadwozia.
W sklepach motoryzacyjnych dostępne są specjalne spray’e, wyprodukowane na bazie silikonu, a także różnego rodzaju olejków natłuszczających tworzywa sztuczne. Dokładnie umyty i osuszony zderzak, listwę, czy uszczelkę wystarczy spryskać cienką warstwą takiego preparatu, a następnie rozetrzeć ją niepylącą szmatką.
Opakowanie takiego sprayu wystarczającego na całe auto kosztuje ok. 15-25 zł (w zależności od producenta).


Elementy dodatkowe

Czyste zakamarki



Czysta karoseria to nie wszystko. Dobre wrażenie na potencjalnym kupcu zrobią lśniące chlapacze, progi, a nawet widoczne części nadkoli. Je także należy dokładnie umyć, a potem odświeżyć silikonowym spray’em. Aby nie przesadzić, zalecamy preparat matowy, dający efekt głębokiej, ale nie zbyt błyszczącej czerni.
Jeśli po myciu, w okolicy nadkoli widać wyraźne ubytki powłoki konserwującej, można je uzupełnić specjalnym lakierem w spray’u, kosztuje on ok. 30 zł.




Lśniące koła i alufelgi



Perfekcyjny wygląd łatwo nadać także kołom. O ile felgi myjemy i czyścimy tak samo jak karoserię, opony wymagają innej pielęgnacji. Dokładnie umyte można spryskać pianką lub natrzeć specjalnym mleczkiem konserwującym. Dzięki niemu opony nabierają głębokiego, czarnego koloru i lekkiego połysku.
Puszka spray’u kosztuje ok. 25 zł.

W przypadku felg z elementami chromowanymi można użyć specjalnej pasty przeznaczonej do polerowanych powierzchni.
Opakowanie kosztuje ok. 10 zł.



Czyste, pachnące wnętrze



Jeśli samochód ma już kilka lat i był intensywnie używany, konieczne może okazać się pranie tapicerki. W zależności od wielkości auta i rodzaju tapicerki, taka kompleksowo wykonana usługa kosztuje od 150 do 300 zł.
Wiele czynności można jednak wykonać samodzielnie, oszczędzając przy tym sporo pieniędzy.



Odkurzanie


Aby ocenić stan tapicerki i wykładzin, wnętrze trzeba dokładnie odkurzyć. Dotyczy to zarówno foteli, jak i podłogi oraz podsufitki. Szczególnie starannie przy pomocy cienkiej końcówki należy odkurzyć przestrzenie między fotelami oraz trudno dostępne zakamarki, w których zbiera się najwięcej kurzu i okruchów. Dywaniki welurowe odkurzamy, a jeśli to konieczne, pierzemy przy pomocy specjalnej pianki albo po prostu proszku do prania. Jeśli są wykonane z gumy, najlepiej wyszorować je szczotką w letniej wodzie, także z dodatkiem proszku do prania. Potem oczywiście należy je dokładnie wypłukać.

Czyszczenie plastików


Elementy kokpitu i tapicerki wykonane z twardszych materiałów i plastików należy dokładnie umyć. W domowych warunkach można to zrobić miękką szmatką lub szczoteczką maczaną w letniej wodzie. Detergenty dobieramy w zależności od stopnia zabrudzenia. Bardzo dobrze sprawdza się odrobina płynu do mycia naczyń, ale po myciu plastiki trzeba jeszcze raz przetrzeć szmatką zamoczoną tylko w czystej wodzie. W przeciwnym razie będą się lepiły. Okolice kratek nawiewów oraz inne trudno dostępne szczeliny można wyczyścić przy pomocy pędzelka. Wyświetlacz radioodtwarzacza czy nawigacji czyścimy pianką lub żelem antystatycznym, używanym np. do czyszczenia ekranów telewizorów czy monitorów komputerowych.

Pranie tapicerki samochodowej. Co zrobić samemu, a co lepiej powierzyć profesjonaliście?



Nabłyszczanie


Aby wnętrze prezentowało się okazale, po myciu plastiki można delikatnie natłuścić spray’em na bazie silikonu. Tego typu preparaty dostępne są w wersjach matowych i nadających połysk. Cienką warstwę spreju nanosimy na szmatkę albo bezpośrednio na kokpit i rozcieramy. W podobny sposób pielęgnujemy progi i mieszek lewarka zmiany biegów. Na koniec myjemy od środka szyby, zwracając szczególną uwagę na miejsca sąsiadujące z plastikami. W czasie nabłyszczania tapicerki trudno bowiem uniknąć zatłuszczenia szkła spryskiwaczem.


Silnik


Klient, który szuka sprawnego samochodu, na pewno nie będzie zachwycony wymytym i wypastowanym silnikiem. Dlatego pod maską odradzamy zabawę ze szczotką, szamponem i myjką wysokociśnieniową.
Lepiej użyć spray’ów do czyszczenia silnika. Korzystając z nich, trzeba stosować się do instrukcji na opakowaniu. Zazwyczaj należy spryskać nim brudne powierzchnie i po kilku minutach spłukać. Wszystkie takie operacje wykonujemy oczywiście na zimnym silniku.
Dla dobrego efektu można np. wyczyścić przy pomocy wody z szamponem przykryte maską elementy nadwozia - okolice podłużnic, pas przedni, maskę od spodu. Jeżeli pokrywa silnika jest wytłumiona okładziną, można ją odkurzyć. Nie zalecamy prania, ponieważ pod wpływem ciężaru wody odkształci się ona i będzie nieestetycznie wisieć.

Ogłoszenie



Redagując ogłoszenie sprzedaży używanego samochodu postaraj się zamieścić w nim jak najwięcej informacji, których sam oczekujesz szukając auta. Z pewnością nie może zabraknąć w nim rocznika, przebiegu, dokładnych informacji o modelu auta, pojemności i mocy silnika oraz podstawowych elementach wyposażenia. Jeśli auto posiada udokumentowaną historię serwisową, trzeba o tym wspomnieć. Podobnie jak o bezwypadkowej historii.
Klienci często pytają też o datę ostatniego przeglądu, wymiany oleju, rozrządu i innych płynów oraz materiałów eksploatacyjnych, np. opon. Jeśli jest miejsce, warto o tym napisać w ogłoszeniu. Zastanów się, czy to co uważasz za atut, muszą nim być dla innych. To że autem jeździła kobieta albo że przez większość czasu stało w garażu, wbrew pozorom nie musi zachęcić do jego kupna.

Jeżeli samochód miał naprawiane nadwozie, nie chwal się tym w pierwszej linijce ogłoszenia, ale też nie próbuj na siłę tego ukryć. Pamiętaj, że przy dzisiejszej dostępności mierników grubości powłoki lakierniczej, naprawy u blacharza raczej nie da się ukryć. Lepiej powiedzieć uczciwie, co i dlaczego było lakierowane, niż wyjść na oszusta.
Ustalając cenę za swoje auto porównaj inne oferty na portalach ogłoszeniowych. Więcej możesz żądać za auto bezwypadkowe, bardzo dobrze utrzymane i serwisowane. Dodatkowe pieniądze dostaniesz także za niski przebieg, czy nowe opony albo akumulator.
Jeśli auto wymaga sporych nakładów finansowych, spróbuj skusić potencjalnego kupca atrakcyjną ceną. Do oczekiwanej za auto kwoty zawsze warto dodać nieco więcej, żeby potem mieć z czego opuścić.
Zdjęcia zrób oczywiście po myciu i sprzątaniu. Potem oczywiście, należy wykazać się wielką cierpliwością przy odbieraniu telefonów i pokazywaniu auta potencjalnym kupującym.

Ale po co się tak trudzić????


    Lepiej zadzwonić do nas:
  • tel. 510-100-120 - Auto skup Gdansk
  • tel. 500-844-411 - Auto skup Gdynia

My nie zwracamy na to uwagi-oszczędź sobie czasu, pracy i pieniędzy.

scroll up