Stłuczka parkingowa

Czy zwykła karteczka wystarczy?

Stłuczka parkingowa

Uszkodziłeś komuś auto na parkingu? W takiej sytuacji, jeżeli właściciela drugiego auta nie ma w pobliżu i nie pojawia się on po chwili, większość uczciwych kierowców (czyli tych, którzy nie udają, że nic się nie stało i nie uciekają z miejsca zdarzenia) zostawia po prostu za wycieraczką karteczkę z przeprosinami i numerem telefonu. A co, jeśli karteczka zniknie, zanim na miejscu pojawi się właściciel uszkodzonego pojazdu? W takiej sytuacji poszkodowany może uznać, że sprawca zbiegł, żeby uniknąć odpowiedzialności za popełnione szkody. Jeśli np. na podstawie nagrań monitoringu uda się zidentyfikować sprawcę, to musi się on liczyć z tym, że nie dość, że zostanie ukarany mandatem lub grzywną, to na dodatek za szkody będzie musiał zapłacić z własnej kieszeni. tel. 500-844-411 - Skup Aut Gdynia

Odjechanie z miejsca po stłuczce parkingowej to nie to samo, co ucieczka z miejsca wypadku, ale przepisy ubezpieczeniowe wyłączają w takiej sytuacji odpowiedzialność ubezpieczyciela!

Jak tego uniknąć? Po stłuczce można o zdarzeniu poinformować policję (chociaż grozi to mandatem) albo przynajmniej towarzystwo ubezpieczeniowe (własne lub poszkodowanego; można je znaleźć na stronie ufg.pl).


seo
scroll up